11.07
czwartek
Stryszawa
I
12.07
piątek
Maków Podhalański
II
13.07
sobota
Maków Podhalański
III
14.07
niedziela
Stryszawa
IV
Filmowa Gwiazda Południa

Nasz wyścig coraz bliżej. Co zrobić, by wspomnienia o nim pozostały z nami jak najdłużej? Proste. Wystarczy nakręcić emocjonujący film. My dostarczamy Wam 4 trasy pełne wrażeń i nieoczekiwanych zwrotów akcji (w tym i zakrętów). Wy chwytacie kamery i rejestrujecie przygodę w cieniu Babiej Góry.
Na zachętę dorzucamy jeszcze garść porad, jak zabrać się za to wyzwanie.

Rozpiska scen

Wiadomo, że każdy z nas lubi pójść na żywioł, ale… w wypadku filmu nie zawsze się to opłaci. Lepiej mieć przygotowany chociaż zarys scen, które zamierzamy wykorzystać. Pomyślmy, jaką historię chcemy opowiedzieć: czy film ma opowiadać o naszym debiucie, czy chcemy położyć nacisk na rywalizację z innymi, a może zależy nam na pokazaniu tego, jak trudna była to trasa. Wybierzmy jedno podejście i skupmy się na konkretnej myśli przewodniej. Do niej dopasujmy poszczególne sceny, ilustrujące naszą ideę.

Wybór ujęć
Rowerowy film to przede wszystkim ujęcia roweru pędzącego w dół lub ślamazarnie wspinającego się pod górę. Takich filmów znajdziecie tysiące w sieci. Dlatego dobrze by było, aby nasz film jakoś się wyróżniał pod tym względem. Wplećmy do niego ujęcia, które go urozmaicą: krajobrazy, atmosferę z bazy, nasze przygotowania, może krótka rozmowa z Cezarym. Lepiej zastanowić się wcześniej niż potem żałować, że coś nam umknęło.

Mocowanie wcale nie takie oczywiste
Prawie wszyscy montują kamerki na kasku. A zatem… zastanówmy się nad oryginalniejszymi rozwiązaniami. Może na rowerze? Odbiorca poczuje wtedy rzeczywisty pęd Twojej maszyny. Może na klatce piersiowej, na ramieniu albo na nadgarstku? Będzie trochę trzęsło, ale zaskoczysz widza nowym podejściem. Może na drzewie, płocie albo na stojącym przy trasie kamieniu? Wtedy to Wy staniecie się głównym bohaterem, przyciągającym uwagę widza. Proponujemy, by jak najczęściej zmieniać ujęcia. Utrzymacie zainteresowanie oglądającego.

Co piszczy w sieci?
Rozejrzyjcie się po mobilnych aplikacjach, stworzonych z myślą o współpracy z kamerami. Pomogą Ci one w jeszcze oryginalniejszym uchwyceniu Twojej wyprawy. Przydadzą się także do montażu, gdy będziecie składać poszczególne ujęcia w całość.

Podstawa to stabilność
Odrobina realizmu nie zaszkodzi, lecz oglądanie kilkuminutowego roztrzęsionego filmu może być ponad siły nawet najbardziej zapalonych rowerzystów. Zastanówcie się nad tym, jak ustabilizować obraz. Możecie zainwestować w odpowiedni sprzęt albo pokombinować z ujęciami. W tym drugim przypadku trzeba częściej ustawiać kamerę na nieruchomych elementach. Albo poprosić o pomoc kogoś znajomego, kto będzie rejestrował nasze rowerowe starania.

A co z fonią?
Obraz obrazem, ale dźwięk też się przyda. Dlatego nie bójcie się wyrażać swoich emocji podczas jazdy. To uczyni Wasz film wyjątkowo unikalnym – nikt przecież nie podrobi okrzyków radości czy pełnych satysfakcji komentarzy po tym, gdy pokonacie bardzo ostry zakręt.

2017-04-03 POWRÓT
Partnerzy