Zaloguj się
Kolorowa opowieść

Co wspólnego ma czarny piątek z jaśniejącą Gwiazdą Południa?

Zacznijmy od krótkiego, ale koniecznego przedstawienia. Czarny piątek to obowiązujący raz w roku zwyczaj atrakcyjnych obniżek cenowych, mający przyciągnąć na zakupy jak najwięcej ludzi. I przekonać ich do pozostawienia w sklepie całej góry gotówki. W zamian, wracają oni do domów z upragnionym telewizorem, konsolą czy ubraniami. Pomysł przywędrował do nas z USA i z każdym rokiem czuje się u nas coraz lepiej.

Gwiazda Południa to z kolei czterodniowa etapówka MTB, co roku ściągająca pod Babią Górę setki zawodników gotowych zostawić tam swój trud, znój i poświęcenie. W zamian, do swoich domów wracają z poczuciem satysfakcji i spełnienia. Pomysł na Gwiazdę Południa zrodził się w głowie Cezarego Zamany. Ale akurat jego przedstawiać nie trzeba.

Gdy formalności mamy już za sobą, przejdźmy do głównego tematu tego tekstu: co łączy czarny piątek z Gwiazdą Południa?

Piątek to drugi dzień naszych zawodów. To wtedy ze Stryszawy startujecie do pierwszego klasycznego etapu MTB. Pamiętajcie, że w czwartek jest indywidualna, blisko siedmiokilometrowa jazda na czas. Dlatego to właśnie w piątek mierzycie się po raz pierwszy z tak poważnymi szczytami oraz podjazdami. Z tego powodu dla niektórych z Was będzie to właśnie czarny piątek: już przy pierwszym podjeździe, piekielnie stromym i niesprawiedliwie długim. Jeśli zrobi się Wam ciemno przed oczami – nie będziemy zdziwieni. Ale uwierzcie, ścianka jest do pokonania.

Późniejsza trasa wiedzie mocno kamienistymi fragmentami. Trzeba więc uważać na opony, by nie złapać gumy. Wtedy czarny piątek będzie oznaczać dla Was po prostu pechowy piątek. Pamiętajcie jednak, że to nie jest żadna tragedia. Kilka chwil i powinniście uporać się z problemem. Zawsze możecie też liczyć na wsparcie innych zawodników lub nasze, organizatorów. Byleby się nie poddawać i jechać dalej, dalej, dalej.

Góry, a zwłaszcza Babia Góra i jej okolice, to takie miejsce, w którym pogoda zmienia się jak szalona. Już raz w Stryszawie przeżyliśmy coś na kształt czarnego piątku, gdy niebo błyskawicznie zasnuło się granatowymi, gęstymi i zbitymi w groźne stado chmurami, skutecznie przesłaniające słońce. Deszcz jest czymś naturalnym na Gwieździe Południa. A jeszcze bardziej naturalny jest deszcz niezapowiedziany. Nieoczekiwany. Zaskakujący. Z tego powodu na metę w Stryszawie możecie wpaść umorusani od stóp do czubków kasków błotem. Widząc takie tłumy obłoconych postaci wpadające na metę, często wydając przy tym jakieś emocjonalne okrzyki dzikiej radości, mieszkańcy Stryszawy i kibice mogą poczuć się jak podczas czarnego piątku, czyli inwazji czarnych postaci wyłaniających się z pobliskiego lasu.

Ten klasyczny, zakupowy czarny piątek służy wywołaniu zakupowych emocji, chęci posiadania i satysfakcji z nabycia upragnionego towaru. Gwiazda Południa również kręci się wokół emocji: tyle że my chcemy wywołać u Was sportową ambicję, chęć pokonania blisko tuzina szczytów i poczucia satysfakcji ze zdobycia Gwiazdy Południa.

2017-11-23 POWRÓT

 

23.09.2018 - Józefów
Weekendowy relaks w Holiday Inn Józefów
Wszędzie o Gwieździe Południa!
Umieć walczyć z bólem i zmęczeniem
13.07.2018 - Stryszawa - wieczorek piłkarski
O cookies
Cyklopedia/3w4u.eu
Czy możemy Ci
w czymś pomóc???
Napisz do nas