Zaloguj się
Gwiazda Południa pełna emocji

Nie bez powodu nazywamy Gwiazdę Południa najbardziej emocjonującą górską etapówką w Polsce. Przekonajcie się, jakie emocje budzi u zawodników.

Za nami już dwie edycje Gwiazdy Południa. Za każdym razem nasz zespół towarzyszył Wam na każdym kroku. Począwszy od przygotować oraz startu w Stryszawie, Zawoi i Makowie Podhalańskim, przez najtrudniejsze odcinki etapów, a kończąc na finiszu oraz dekoracji w miasteczku rowerowym. Dzięki temu mieliśmy okazję z bliska widzieć, jakich emocji doznawaliście podczas tych czterech dni zawodów.

Gniew – pojawiał się wtedy, gdy mimo piętrzących się trudności, nie chcieliście się poddać. Gniew był Waszym protestem przeciwko wszystkiemu, co utrudniało Wam dojazd do mety. Złościliście się na stromizny, na korzenie i kamienia czy na gwałtowne zjazdy. Nieraz gniew pojawiał się z powodu sprzętu, który w przeciwieństwie do Was, nie wytrzymywał skali trudności. Pozytywną stroną pojawiającego się gniewu z pewnością była dodatkowa adrenalina, która wyzwalała się w Waszych organizmach i dodawała Wam siły do dalszego pedałowania.

Zaskoczenie – bardzo często uwidaczniało się, gdy okazywało się, że dający się we znaki podjazd wcale nie kończy się za najbliższym zakrętem. Albo gdy dojeżdżaliście do skraju wzgórza i okazywało się, że jedyna droga prowadzi stromo w dół. Bardzo stromo. Zaskoczonych twarzy nie brakowało na mecie etapów, zwłaszcza tym ostatnim. Nie wszyscy z Was dowierzali, że właśnie udało się pokonać tak trudny maraton.

Strach – to reakcja pojawiająca się, gdy przed Wami pojawiało się coś nieznanego. Co czeka na trasie? Z jakimi trudnościami trzeba się będzie zmierzyć? Jak bardzo ekstremalny będzie zjazd w Wełczy? Dzięki takiej niepewności, łatwiej Wam było mobilizować się oraz skoncentrować na najbliższym etapie. Skupialiście się na tym, by pokonać każdą przeszkodę. A następnie – pokonywaliście ją. I jeszcze jedną. I jeszcze jedną. Stopniowo, z kolejnymi przejechanymi kilometrami strach przed nieznanym bladł i słabł.

Szczęście – emocja doskonale znana wszystkim zawodnikom Gwiazdy Południa, na szyi których zawisł pamiątkowy medal za przejechanie maratonu. Kto wie, czy to nie ta emocja była tą najsilniej Wam towarzyszącą podczas całego, czterodniowego maratonu. W końcu ruch to wyzwalanie się endorfiny, a endorfina to nic innego jak czysta przyjemność, radość, szczęście.

2017-11-06 POWRÓT

 

Umieć walczyć z bólem i zmęczeniem
13.07.2018 - Stryszawa - wieczorek piłkarski
Pojechać mocno i się zmęczyć
O cookies
Cyklopedia/3w4u.eu
Czy możemy Ci
w czymś pomóc???
Napisz do nas